no, jeszcze tylko raz,
bo nie mogłam się powstrzymać:
[walka na opisy]
A: "a ja jestem dla Ciebie jak światło"
ja: "nie ściemniaj jak sojowy kotlet"
kiedyś tam, skomentuj(1)jeszcze tylko jedno:
szczęśliwa jestem.
to się musiało tak skończyć.
intercultural.
unverwechselbar.
no, szczęśliwa jestem.
kiedyś tam, skomentuj(4)i chuj
kończę z blogiem. nie mam czasu.
ani ochoty też nie mam.
kiedyś tam, skomentuj(1)dół
która ładniejsza? no powiedz. nic ci za to nie grozi.
"zadając to pytanie, znasz już odpowiedź"
---
z ostatniej walki na opisy:
Ona: "Finlandia"
ja: "Atlantyda"
---
dobrze, że jest ..
on potrafi mi to wszystko opowiedzieć, potrafi powiedzieć co czuję kiedy sama nie umiem
po niemiecku
albo po angielsku
"We are, somehow, together - especially because we are separated from someone else."
kiedyś tam, skomentuj(1)nie można
"nie można nienawidzić kogoś tylko za to, że myśli inaczej niż my; nie można mieć monopolu na prawdę" (Michael Stipe)
a czy można nienawidzić kogoś za to, że myśli tak samo jak ja?
kiedyś tam, skomentuj(1)Mark Knopfler i gadu-gadu
B: wyobraziłem sobie takie małe, żałosne, smutne stworzonko na środku pustego pokoju..
B: to właśnie samosmut
K: i co z nim zrobisz? zabierzesz ze środka pokoju?
B: pewnie nie, niech sie przyzwyczaja
K: długo tam zostanie? zabierz go.. zal mi tego stworzonka..
B: taki jego los. czasem losu nie da sie zmienić
K: często sie da.. można próbować
B: akurat w przypadku samosmuta nie. do tego sie urodził
K: żeby być nieszczęśliwym i sprawiać ze inni są nieszczęśliwi?
K: w takim razie wyrzuć go za okno.
K: albo daj mi. ja mam dużo takich. tylko ze jeden drugiego nie widzi. i dlatego są to samosmuty.
B: on nie chce, przywiązał sie do mnie
K: odwiąż go i wyślij mi pocztą. dołączę go do mojej kolekcji samosmutów
B: jeszcze wypadnie z koperty i jakiś niewinny pracownik poczty złapie smuta
K: to może do rąk własnych..
kiedyś tam, skomentuj(2)karma jakaś
dzisiaj szukałam pokoju.
i znalazłam - u kogoś, kto jest muzykiem, przyjmuje gości na balkonie, gdzie siada po turecku na krześle, ma duże niebieskie oczy, fajne włosy i
t a k i uśmiech, i w ogóle k jak kajak.
i chyba właśnie dlatego nie chcę z nim mieszkać.
kiedyś tam, skomentuj(3)nie ma rady
jestem humanistką, bo nigdy się nie nauczyłam matematyki i fizyki. wszystkie dziewczyny to humanistki, chyba że są genialne, a wtedy są jeszcze przy okazji piękne i miłe. i o.
kiedyś tam, skomentuj(3)dla nagietka będzie ta notka, notka ta będzie dla nagietka, będzie krótka, treściwa i zajebiście mistrzowska i będzie wyrażała wszystko, no, wszystko, co chcę wyrazić.
ö.
kiedyś tam, skomentuj(1)o twórczości
zawsze chciałam zostać artystką, poetką konkretnie, ale widzę, że to marzenie ściętej głowy. bo co jeśli uwidzi mi się być poetką klasyczną? pisać rymowane wiersze, i to, o zgrozo, o miłości, albo jeszcze gorzej - o miłości do ojczyzny? toż to zbrodnia, nie wolno, bo teraz jest postmodernizm, albo może postpostpostmodernizm, i trzeba być Oryginalnym. a kto jest Oryginalny, ten pisze tylko wierszem białym, enigmatycznym, nieskładnym, i tylko o polityce i ludzkiej fizjologii, przeplatając to od czasu do czasu aforyzmem o dupie Maryni.
jak to dobrze, że nie zostałam poetką.
(oprócz tego zawsze chciałam prowadzić bloga literackiego. na przykład takiego, jak ten:
Rykoszept. zamiast tego stałam się, cholera, grafomanem.)
kiedyś tam, skomentuj(1)